„Tego się nie da zrobić na WordPressie.”
To jedno ze zdań, które moi klienci słyszeli zaskakująco często, zanim do mnie trafili.
„Tego się nie da.”
„WordPress tego nie potrafi.”
„Do tego trzeba zmienić system.”
„Najlepiej zrobić całą stronę od nowa.”
A potem trafiają do mnie i pytają:
„Ania, a dałoby się zrobić tak, żeby…?”
I moja pierwsza odpowiedź najczęściej nie brzmi: „nie”.
Brzmi:
„Sprawdzę.”
Najpierw chcę zrozumieć problem
Nie zaczynam od wyboru wtyczki, narzędzia czy gotowego rozwiązania.
Najpierw chcę wiedzieć, co tak naprawdę ma się wydarzyć.
Czy klient chce uprościć sprzedaż? Zautomatyzować jakiś proces? Dodać funkcję, której obecnie brakuje? Połączyć kilka systemów? Ułatwić coś swoim klientom albo sobie?
Bo często okazuje się, że nie trzeba robić dokładnie tego, co ktoś wcześniej próbował zrobić.
Trzeba znaleźć inną drogę do tego samego celu.
Czasem wystarczy wtyczka. Czasem trzeba stworzyć własne rozwiązanie.
Nie ma jednej odpowiedzi na każdy problem.
Czasami rozwiązaniem jest dobrze dobrana wtyczka.
Czasami trzeba połączyć kilka narzędzi.
Czasami potrzebna jest automatyzacja.
Czasami trzeba napisać własną funkcję albo stworzyć rozwiązanie dokładnie pod konkretną stronę.
I właśnie dlatego nie lubię odpowiadać od razu:
„Nie da się.”
Wolę najpierw sprawdzić, jakie mamy możliwości.
Czy wszystko da się zrobić?
Nie.
Są rzeczy, których technicznie nie da się wykonać. Są też takie, które można zrobić, ale koszt, czas albo skomplikowanie całego rozwiązania sprawiają, że zwyczajnie nie ma to sensu.
I wtedy też mówię o tym wprost.
Ale bardzo często okazuje się, że problem nie polegał na tym, że czegoś nie da się zrobić.
Po prostu trzeba było:
- spojrzeć na problem inaczej,
- znaleźć inne narzędzie,
- połączyć kilka rozwiązań,
- albo stworzyć coś własnego.
Jedna mała poprawka często zamienia się w wieloletnią współpracę
Wiele osób trafia do mnie z jedną konkretną rzeczą.
„Możesz mi tylko to naprawić?”
A później pojawia się kolejny pomysł.
I kolejny.
Strona zaczyna się rozwijać razem z biznesem.
Pojawiają się nowe funkcje, sklepy, systemy rezerwacji, płatności, automatyzacje, integracje czy własne rozwiązania.
I tak z jednego małego zadania czasami powstaje współpraca, która trwa miesiącami albo latami.
Z niektórymi moimi klientami pracuję już
prawie 3 lata — praktycznie od początku WebAni.
Dlaczego?
Myślę, że jednym z powodów jest właśnie to, że nie chcę być osobą, która jedynie „obsługuje WordPressa”.
Chcę pomagać rozwiązywać realne problemy w biznesie.
Technologia ma w tym pomagać.
Nie komplikować.
Nie ograniczać.
I nie kończyć rozmowy na:
„Tego się nie da.”
Zdecydowanie bardziej lubię powiedzieć:
„Powiedz mi, co chcesz osiągnąć. Sprawdzę, jak możemy to zrobić.”
Masz pomysł, o którym ktoś powiedział Ci, że „się nie da”?
Opowiedz mi o nim.
Nie obiecuję, że zawsze odpowiedź będzie brzmiała „tak”.
Ale obiecuję, że najpierw sprawdzę, poszukam możliwości i spróbuję znaleźć rozwiązanie.